Dostawy Ropy z Rosji
Jeszcze kilkanaście lat temu obawy o dostawy ropy z Rosji nie dotyczyły kwestii politycznych, ale stanu jej przemysłu naftowego. Tamtejsze wydobycie było niepewne, panował chaos, technologie były stare, awarie bardzo częste. Obecnie sytuacja koncernów naftowych poprawia się. Ale dochodzą niepokojące informacje o stanie ekonomicznym Gazpromu. Istnieją nawet podejrzenia o wyprowadzenie kapitału firmy na zewnątrz przez poprzednie kierownictwo. Nie ulega też wątpliwości, że Gazprom jest poważnie zadłużony. Długi Gazpromu wycenia się na 14,7 miliardów dolarów, a to więcej, niż Rosja spłaca w ciągu dwunastu miesięcy. Spłaty zaciągniętych długów muszą pochłaniać zyski (zaciągniętymi kredytami obciążone jest 70% wpływów z eksportu ropy). A to powoduje blokadę powaznych inwestycji. Realne jest więc, że wydobycie gazu zostanie zakłócone z powodu destrukcji technologicznej. Rosja, która jest także głównym dostawcą gazu do naszego kraju, już nie podporządkowuje ekonomii celom politycznym, tak jak było za czasów Stalina i Breżniewa. Teraz eksport surowców jest dla Rosji niezmiernie ważny i decyzja o ich niesprzedawaniu mocno uderzyłyby w jej dochód.